sobota, 8 listopada 2008

Sopot Vice vs Szantrapy

Dzisiaj odbyła się 3. kolejka SLK. Była ona wyjątkowa z tego powodu, że nie odbyła się w Sopocie, a w Gdynii na sali ZSSO i nie 2x18 min, a 4x10. Mecz rozpoczęliśmy następującą "5": (Michał, Paweł, ja, Adam, Krzychu). Od początku oponenci cisnęli nas w ataku, ale po pewnym czasie udało nam się ułożyć grę i schodziliśmy w pierwszej kwarcie ze stratą jedynie 7 oczek. Potem gra zaczęła robić się cięższa, ale nie z powodu zmęczenia, ale z powodu przepychanek podkoszowych, niewidocznych dla arbitrów. Z czasem przeciwnicy powiększali różnicę w punktach, tak, że nie byliśmy już w stanie im dorównać. Mecz zakończył się wynikiem 37-70 dla Szantrap. Ale i tak jestem zadowolony z postępów jakie poczyniliśmy w grze. Jeszcze kilka treningów i może coś wygramy. Pochwalę się, że dzisiaj udało zrobić mi się aż 3 crossovery w jednej akcji, tak że mogłem spokojnym lay-upem trafić do kosza :P

Brak komentarzy: