niedziela, 16 listopada 2008

Sopot Vice vs Kuracjusze

Wczoraj o 11.15 odbył się mecz 4. kolejki SLK. Zmieżyliśmy się z Kuracjuszami. W okrojonym składzie 6 osób, podjęliśmy walkę z beniaminkiem ligi. Mecz od początku był zacięty. Początek gry był wymarzony dla nas - udało się przeprowadzić kilka dobrych ataków, w obronie też nie było najgorzej. Z czasem los zaczął sprzyjać przeciwnikom, a raczej sędziowie, którzy mieli jakieś klapki na oczach i obserwowali chyba jedynie czy ktoś nie zrobi faulu w ataku. Ciągłe stanie w trumnie przeciwników i nie gwizdanie "3 sekund" spowodowało, że większość punktów trafiali spod tablicy, a żadnym legalnym środkiem nie dało się ich zatrzymać. Tak nasz team się rozsypał, że do końca nie byliśmy jakąś przeszkodą dla Kuracjuszy. Za tydzień kolejny mecz i wiem jak już zagramy, by się jakoś przeciwstawić oponentom.

Brak komentarzy: