niedziela, 1 marca 2009

Sopot Vice vs Chłopaki z Osaki

W liczbie sześciu stawiliśmy się do gry z Chłopakami z duża dozą nadziei, że jesteśmy w stanie stawić im czoła i pokazać, że wyciagneliśmy wnioski z poprzedniej rundy. Jednak od początku gry, nie mogliśmy nawiązać rywalizacji. Przeciwnicy odskoczyli na 10 punktów i nie byliśmy w stanie dogonić ich przez długą część gry. Nasza gra zespołowa była daleka od naszych możliwości. W drugiej części gry natomiast, to my przewyższaliśmy przeciwników atakiem i to my zdobywaliśmy punkty. Drugą odsłonę wygraliśmy, jednak za małą różnicą punktów, aby zmienić końcowy wynik. Za tydzień się okaże czy nasz zespół jest w stanie powalczyć nie tylko o pietruszkę...

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Drugiej połowy nie wygraliście, zakończyła się remisem 19:19 (a cały mecz 48:25)

Lil' Afro aka Sonny aka Slavko pisze...

Aha, dobrze wiedzieć :P