Skład : Adam, Albert, Jacek (jako zmiennik), Krzysiek, Michał i Wojtek. Mecz rozpoczął szybki atak Poppers i łatwe punkty po błędzie obrony Sopot Vice. Jednak nieporozumienia obronne szybko zostały rozwiązane i kolejne akcje bronione były skutecznie. Przeciwnikom zdobywanie punktów nie przychodziło łatwo. Przerywanie pozycyjnych ataków, walka na tablicach oraz łapanie "bezpańskich" piłek mogą być podstawą do pozytywnej oceny obrony Vice w pierwszej połowie gry. Niestety, podobnie jak w poprzednich meczach, większy problem stanowił atak. Kilka rzutów z półdystansu trafił Wojtek, lecz obrona Poppers nie zawodziła, a przewaga wzrostu dawała o sobie znać szczególnie w akcjach podkoszowych. Większość akcji Vice kończyło się niecelnymi rzutami z półdystansu. Pierwszą połowę meczu zdominowała głównie gra obronna, co widoczne było w wyniku 14:8 dla Poppers. Druga część pokazała jak cenni są zmiennicy w drużynie...gdy są obecni liczniej niż pojedynczo. Zmęczenie zaczynało dawać o sobie znać, Poppers grali skuteczniej, a ich centrzy zdominowali grę podkoszową. Sopot Vice w ataku przez pierwsze minuty drugiej części spotkania nie mógł przebić się przez obronę Poppers, a rzutom z dystansu brakowało celności. Dopiero po kilku minutach gry Michał rzucił trójkę, a spod kosza trafiali Adam i Krzysiek. Jednak Vice popełniało coraz więcej błędów i strat, które kończyły się kontrami przeciwników. Wynik 37:17 dla Poppers. Obronie SV nie można wiele zarzucić i należy się jej ocena jak najbardziej pozytywna. Niestety atak jest wciąż na złym poziomie. Widoczne jest już pewne uporządkowanie, nie ma tak wielu strat i chaotyczności w działaniu, pamiętanej z pierwszej rundy sezonu, lecz wciąż brakuje celności i wykończenia akcji.
Opis By TomSad
niedziela, 22 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz