poniedziałek, 14 grudnia 2009
Nie nam pisane przedmieścia
W niepełnym składzie, czyli jak zawsze, rozpoczęliśmy ten meczyk - Paweł, Krystian, Tomek, Jacek, Jowisz i ja. Od początku Ms Uptown stosował wobec nas pressing, co skutkowało stratami i łatwymi punktami. Od początku odbiegaliśmy w obronie (strefa nie wypaliła). Rządziliśmy pod ich tablicą, jednak oni pod naszą. Z czasem różnica w punktach się powiększała, a my nadal nie mogliśmy wyciągnąć wniosków z błędów. Pod koniec meczu udało nam się wykreować kilka akcji bez kozła. Szkoda, że tak mało ich było. Przegraliśmy ostatecznie 42:76.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
czesc, moglbys na swoim blogu dorzucic do nas link? http://qra.buz.info.pl
pozdrawiam
poza tym moze tez ten... http://slk.buz.info.pl
Prześlij komentarz