środa, 8 kwietnia 2009

Sopot Vice vs P&J Sport

Mecz w składzie Michał, Jowisz, Jacek, Adam, Albert, Krzychu, Maras i ja, rozpoczęliśmy o godzinie 9-tej. Pierwsze minuta nie zapowiadała, tego co się wydarzy w dalszej części meczu. Po remisie 2:2 nasz zespół się rozsypał w ataku - nie byliśmy w stanie rozegrać żadnej składnej akcji. Nie wiedzieliśmy gdzie podać, z jakiej pozycji rzucić - totalna zawierucha. Ponad to, nasze przyzwyczajenia z ,,jedynki", powodowały że nie byliśmy w stanie oddać żadnych celnych rzutów, nawet spod kosza czy dwutaktu. Przeciwnicy sami pewnie byli zdziwieni, że z tak łatwych pozycji nie dajemy rady. I tak już było do końca meczu - od czasu do czasu doznawaliśmy oświecenia, które po chwili przechodziło w zupełne zaciemnienie. Przy poprawie naszej celności, ten mecz mógł zupełnie inaczej wyglądać. Ostatecznie przegraliśmy 32:50

Brak komentarzy: