niedziela, 14 grudnia 2008
Sopot Vice vs Coorviky
Nasz mecz 8 kolejki SLK odbył się o 10.30. Był to mecz nietypowy, bo graliśmy 4-ką (Michał, Adam, Krzysiek, ja), przeciwko ich 5-tce. Miałem nadzieję, że zagramy 4vs4, jak to miało miejsce w innych meczach SLK, ale nie ustąpili przy tej propozycji i meczy toczył się 4vs5. Spotkanie rozpoczęliśmy od kilku strat w ataku, przez co przeciwnicy odjechali nam kilka punktów. Potem nie było lepiej. W połowie pierwszej części gry, doszło do przepychanki - Krzysiek po nieudanej zbiórce w ataku, wleciał na przeciwnika, tamten odepchnął go i doszło prawie do wymiany ciosów. Sędzia postanowił, że wyrzuci obu i graliśmy mecz już 3vs5. Mimo tego próbowaliśmy skonstruować kilka akcji, a także solowo rozgrywaliśmy gałę, bo nie było czasem możliwości rozegrania ataku. W obronie nasz trójkąt średnio się sprawdzał, ale było to lepsze niż krycie kilku graczy na raz. Mecz przegraliśmy 20-100... i to na tyle...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz